
W zeszłorocznej obsadzie cyklu Millers Oils HRSMP nie mogło oczywiście zabraknąć cenionego szwedzkiego klasyka, czyli Saaba 96 V4, oraz dobrze znanej fanom krajowej sceny rajdów historycznych podkarpackiej załogi.
Paweł Hoffman i Jakub Kaszuba wystartowali w poprzednim sezonie w dwóch rundach Millers Oils HRSMP. Piąta edycja Rajdu Małopolski oraz 34. edycja Rajdu Rzeszowskiego były dla Pawła odpowiednio 24. i 25. startem w rajdzie z cyklu HRSMP. Dla Pawła szczególne znaczenie mają na pewno dwie kwestie: wyjątkowy Saab 96 V4, którym starty na rajdowych trasach rozpoczął już w 2012 roku, oraz Rajd Rzeszowski, w którym rywalizował już, aż czternaście razy. Sympatię do jednego modelu samochodu łączy z kolejnym nierozerwalnym elementem, czyli corocznym udziałem w swojej domowej rundzie Millers Oils HRSMP, i tak już od wielu lat, a pasji do dalszego rozwijania Saaba oraz kolejnych startów zdecydowanie nie brakuje.
Pilot Pawła, Jakub, również może pochwalić się występami w cyklu HRSMP. Od sezonu 2018 Kuba wystartował jako pilot w 11 rundach HRSMP u boku Pawła, Arkadiusza Bieleckiego (Saab 96 V4) oraz Adama Sidora (Opel Astra GSi 16V). Saab, którym startują Paweł i Jakub, to z pewnością jeden z najbardziej wyróżniających się samochodów w całej stawce – specyficzny, aerodynamiczny wygląd karoserii od razu przyciąga uwagę wszystkich kibiców. Pasjonaci historii rajdów z pewnością mogą kojarzyć ten samochód z 24. i 25. edycją Rajdu Polski. W 1964 roku załoga Erik Carlsson / Gunnar Palm, startując Saabem 96, ukończyła Rajd Polski rozgrywany z bazą w Krakowie na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej dziewiątej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy, natomiast w 1965 roku szwedzki duet Carlsson / Aman zajął trzecie miejsce, w towarzystwie na podium Sobiesławy Zasady oraz Rauno Aaltonena.
Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedzią Pawła, z której możecie dowiedzieć się kilku interesujących informacji o jego aktywnościach w sportach samochodowych, rozciągających się również na inne dyscypliny oraz inicjatywy związane z motorsportem. Paweł to człowiek wielu wartościowych inicjatyw motoryzacyjnych i z każdym rokiem stara się jeszcze bardziej popularyzować temat klasycznej motoryzacji.
Paweł Hoffman: ,,Rok 2025 był bardzo obfity w działania naszej ekipy i składał się z wielu elementów rajdowych, wyścigowych i wyprawowych. Uczestniczyliśmy w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski, oraz w dwóch rajdach cyklu Millers Oils HRSMP. Te rajdy to Małopolski i Rzeszowski. Oba rajdy miały swoje trudności. W małopolskim mieliśmy mieszaną pogodę, przede wszystkim ulewy podczas zapoznania, a na końcowym odcinku pierwszego dnia urwaliśmy przegub zewnętrzny – co w Saabie wydarzyło się pierwszy raz. Rzeszów wykazał kolejną awarię związaną z mechanicznym aparatem zapłonowym na pierwszym odcinku w Chmielniku. Usterkę usunęliśmy, ale szybkie i niewłaściwe mocowanie koła zapasowego przesunęło się odrywając łącznik z pompy paliwa – to wyeliminowało nas i wystartowaliśmy w „rally2”, czyli z punktami karnymi. Nasz końcowy wynik przywieźliśmy przyzwoity, bo innym załogom też się nie wiodło. Kolejną częścią składową sezonu była wyprawa polskim klasykiem Syreną 105 Bosto na półwysep Athos, miejsce gdzie mieszkają tylko prawosławni mnisi. Aby dostać się na monastyczny Athos musieliśmy uzyskać wizy, a wpuszczani są tylko mężczyźni. Dużym wyzwaniem okazał się wjazd samochodem, ponieważ mogą tam wjeżdżać tylko pojazdy ciężarowe w celach transportowych lub budowlanych. Syrena ma wpis pojazdu ciężarowego i po długich przekonywaniach udało się dostać specjalną wizę dla samochodu. Okazało się, że byliśmy pierwszymi, którzy przedostali się na zamknięty Athos zabytkowym autem… i na dodatek polskim. Rok 2026 też będzie obfitować w ciekawe zadania. Będziemy startować w rajdach, na pewno jeden z topowych to Rajd Małopolski, będą też wyścigi górskie. W tym roku nie wystartuję w Rajdzie Rzeszowskim, ponieważ jedna z dużych imprez Moto Show Boguchwała i 21. Rajd Klasyczny będą połączone z rzeszowskim. Tym razem będę stał po stronie organizatorów. Warto tutaj dodać, że uczestnicy Rajdu Klasycznego będą jechać tymi samymi trasami co Rajd Rzeszowski, tylko na krótszych odcinkach…,ale za to nie będą musieli posiadać licencji. W tym sezonie będzie też duża wyprawa Syreną Bosto. Znów pojawię się w Maroku, robiąc około 2500 km w tym kraju. Naszymi punktami głównymi będą antyczne Volibilis, Arfoud, zbliżymy się do granicy Algierii jadąc przez dzikie pustynne tereny, a potem będziemy honorowymi gośćmi na Maroc Historic Rally – w którym liczę kiedyś wystartować. W drodze powrotnej chcielibyśmy zdobyć Gibraltar. Więc sezon zaczynam wraz z partnerami: Autorak Dieselland, Wuzetem, Firma Hoffman, GHZ Automatic, Radio Rzeszów, Gmina Boguchwała.”


