
Rafał Zmysłowski i Marek Kozdroń to załoga, która od dwóch lat startuje wierną wizualną repliką samochodu Andrzeja Kopera. W poprzednim sezonie zaprezentowali się na trasach trzech z sześciu rund cyklu Millers Oils HRSMP.
Na początku swojej rajdowej przygody Rafał postanowił zrealizować pasję do klasycznych samochodów poprzez starty za kierownicą FSO Poloneza Caro w latach 2021 i 2022, rywalizując ikoną polskiej motoryzacji, między innymi w jednej z rund HRSMP cztery lata temu. Polonez, jak każdy inny polski samochód pojawiający się na rajdowych trasach, dostarczał kibicom wiele radości. Po roku przerwy Rafał wrócił do rywalizacji z nowym projektem. Volkswagen Golf II GTI, charakterystyczny wielbłąd jednogarbny popularnego koncernu tytoniowego, żółty kolor karoserii, lata 90. – oczywiście mowa tu o wizualnej replice samochodu legendarnej załogi Andrzej Koper / Maciej Wisławski. W tych kultowych barwach w 1990 roku zdobyli oni tytuł II Wicemistrzów Polski w klasyfikacji generalnej, stając na podium w wybitnym gronie obok takich zawodników jak Marian Bublewicz i Paweł Przybylski. W latach 1990–1992, w słynnym malowaniu Camel Rallye Team, załoga Koper / Wisławski wystartowała w około 27 rajdach zaliczanych do cyklu RSMP oraz Mistrzostw Europy. Po 32 latach historyczne oklejenie powróciło na egzemplarz Volkswagena Golfa II, zbudowanego przez Rafała. Potwierdzeniem autentyczności idealnie odwzorowanych barw jest fakt, że Andrzej Koper osobiście obejrzał replikę z bliska oraz złożył pamiątkowy podpis na karoserii.
Pilotem Rafała od sezonu 2022 jest doświadczony pilot Marek Kozdroń, startujący w rajdach od ponad 13 lat. Bardzo cieszy obecność w naszym cyklu replik, zarówno wizualnych, jak i mechanicznych, a w szczególności replik polskich załóg, które w historii rajdów zapisały się w sposób wyjątkowo znaczący. Trzymamy kciuki, aby tegoroczny plan większej liczby startów doszedł do skutku, i do zobaczenia na trasach Millers Oils HRSMP.
Rafał Zmysłowski: ,,Odnośnie sezonu 2025, były to trzy starty w cyklu Millers Oils HRSMP. Jechaliśmy Golfem 2 GTI zbudowanym na bazie homologacji z 1984 roku, co oznacza nieznacznie zmodyfikowany ośmio-zaworowy silnik, krótką skrzynię ze szperą oraz niższą masę. Rajd Świdnicki oceniam bardzo dobrze. Pierwszego pełnego dnia rajdu mieliśmy dobre czasy. Jechałem w miarę moich możliwości, auto sprawowało się rewelacyjnie. Przejazdy przez mostki, spadania, ustawianie Golfa do zakrętów dawało sporo funu. W kolejnym dniu urwało się mocowanie silnika co utrudniało trafienie w odpowiedni bieg na dohamowaniach. Czasy były już słabsze, ale udało się osiągnąć metę na przyzwoitym miejscu. Drugi rajd, Nadwiślański, zapowiadał sie bardzo dobrze do czasu uderzenia na potężnym „wyrypie”, który podczas zapoznania nie wydawał się, aż tak groźny. Z trudem, borykając się wyrwaną chłodnicą oraz jak się okazało naruszoną wiązka silnika dotarliśmy do parku zamkniętego. Drugiego dnia musieliśmy się wycofać. Szkoda, odcinki były ciekawie zorganizowane, wymagające. Trzeci start to Rajd Śląska. Byłem pod wrażeniem organizacji imprezy, widowiskowych odcinków. Przed startem okazało się, że auto nie jest do końca sprawne. Szybkie poprawki i ruszyliśmy. Z każdym odcinkiem jechało się coraz lepiej, szybciej. Docelowo zajęliśmy dobre miejsce w klasie. Na dojazdówce do mety mieliśmy problem, zablokował się ręczny, klocki się skleiły…co na szczęście udało się sprawnie ogarnąć. Odnośnie planów na 2026 rok, jeśli jest chwila czasu (z czym ciężko) staram się przygotowywać auto do nadchodzącego sezonu. Mam nadzieję, że 2026 przyniesie więcej startów niż dotychczas.”


